19 maja 2009

Notatnik...

Jakiś czas temu jeden z blogów, które czytam regularnie - Unclutter.com (polecam gorąco, jeśli chcesie uporzadkować wszystko dokoła) - zrobił ciekawe zestawienie luksusowych notatników. Był tam oczywiście kultowy Moleskine, jak również 34 inne, których nie kojarzyłem. A ponieważ już od dawna chciałem mieć jakiś porządny notatnik, aby zapisywać różne pomysły, które przychodzą mi do głowy, stwierdziłem, że taki przegląd to cośw sam raz dla mnie.
Zaczałem szukać tych notatników na eBay'u i okazało się, że są to piekielnie drogie zabawki...
Ale od czego radzenie sobie. Nie muszę mieć fikuśnego notatnika, aby spisywać to, co mi się pod czaszką wylęgnie. Wziąłem więc zwykły zeszyt w kratkę, format A5, twarda okładka - znakomicie spełnia swoją rolę.
Tylko że miał baaaaardzo pstrokatą okładkę. No sami powiedzcie, czy komuś takiemu jak ja wypada pokazywać się publicznie z niebiesko-żółto-zielono-różowym zeszytem?
Chyba nie.
I tu wpadłem na pomysł, który kiedyś opublikuję na spryciarze.pl albo gdzieś:
  • wziąłem stary kalendarz służbowy, oprawiony w ładną, ciemną ceratkę (skóra to z pewnością nie jest),
  • oderwałem mu tę okładkę, a następnie oderwałem z niej papier,
  • ze środka wyjąłem dwie grube tekturki z cienką gąbką,
  • ceratkę odmoczyłem, aby pozbyć się resztek papieru,
  • z resztek kalendarza wyrwałem tasiemkę - zakłądkę,
  • w pasmanterii kupiłem pół metra szerokiej gumki,
  • przykleiłem tekturki z gąbką do okładek mojego zeszytu,
  • w ceratkę wszyłem gumkę,
  • przykleiłem do grzmietu zeszytu zakłądkę,
  • obłożyłem zeszyt ceratką, sklejając wszystko jakaś kropelką czy innym superglue
I tak oto mam notatnik, przy którym Moleskine może się schować. Zamykany na gumkę i takie tam...

12 komentarzy:

  1. No, myślałem, że chodzi o jakąś, za przeproszeniem "aplikację" :)
    Fajnie, że blogasek Ci ożył, będzie nowe miejsce do ciekawego czytania.

    OdpowiedzUsuń
  2. Powinny być, choć to tylko Blogger :p U Beaty nie ma. U Mariusza są.

    OdpowiedzUsuń
  3. Patrzyłem na gravatarze - dla Bloggera wprost nie ma, można kombinować przez jakieś "osoby trzecie", ale nie mam do tego zdrowia... poradzicie sobie bez?:)

    OdpowiedzUsuń
  4. no... nie wiem czy sobie poradzimy...
    a musimy?

    OdpowiedzUsuń
  5. no i patrz! czas mnie nie słucha!
    młodsza jestem...kilka godzin ale zawsze

    OdpowiedzUsuń
  6. napisałam to 21 maja o 23.40!

    OdpowiedzUsuń
  7. @Beata: władasz tylko czasem, czy również przestrzenią?:)

    OdpowiedzUsuń
  8. przestrzenią jak najbardziej, tylko niestety, nie tym, co w tej przestrzeni jest :( najgorzej mi idzie z ruchomościami, bo nieruchomości potrafią się dostosować:)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja oczywiście mam moleskine'a,
    do niego specjalny case- i wszystko inne się przy tym chowa.

    http://szpiegowsky.pinger.pl/m/1459037

    OdpowiedzUsuń