27 listopada 2009

Ciekawe strony – flygradar.nu

Postanowiłem polecać Wam tu od czasu do czasu ciekawe strony, na które można natknąć się w sieci. Być może już je znacie – w końcu ja ich sam nie wygrzebałem, tylko trafiłem na nie dzięki takim wynalazkom jak Wykop, Lifehacker czy MakeUseOf. Wam też polecam zaglądać na te strony, bo czasem można wygrzebać bardzo przydatne miejsca w sieci.

Na pierwszy ogień idzie strona w nieznanym mi języku skandynawskim – nie przeszkadza mi to jednak zaglądać na nią za każdym razem, kiedy mam wolną chwilkę. A co mogłoby mnie tak pochłaniać, jeśli nie to, co mnie kręci? Czyli latanie

Oto strona flygradar.nu – na której znajduje się coś genialnie prostego: dane z radarów lotniczych w Skandynawii. Same dane byłyby niczym, ot, masa literek i cyferek, ale wystarczy kliknąć odpowiednią zakładkę i…wyskakuje nam mapa og Wujka Google, na której zaznaczono W CZASIE RZECZYWISTYM wszystkie samoloty nad Skandynawią oraz całkiem sporym kawałkiem Polski. Aktualizacja co 5 sekund pozwala nam się cieszyć obrazem nieba nad naszymi głowami na żywo. Ale to nie koniec zabawy – po kliknięciu na symbol danego samolotu otrzymujemy niesamowite dane – z radarów, jak mogliście się domyślić. Tak więc mamy do dyspozycji takie dane jak: przewoźnik, wysokość, prędkość, port początkowy i końcowy (oraz ewentualne międzylądowania), model samolotu, a czasem nawet zdjęcie (danego modelu w barwach konkretnego przewoźnika). Strona wykreśli nam także trasę przelotu – co samo w sobie może nie jest szałowe, ale jeśli uda nam się namierzyć samolot tuż koło portu docelowego, to zobaczymy dość wyraźnie ścieżkę podchodzenia do lądowania. Czy można chcieć czegoś więcej, jeśli jest się fanem samolotów? Nie sadzę.

Tak to wygląda na zdjęciu (które nie jest nawet w połowie tak fajne, jak strona na żywo).

 

Wszystkie dane o locie FIN3682

Od dziś nic Was nie zaskoczy – jeśli tylko zobaczycie nad swoimi głowami białą smugę z połyskującym punkcikiem na początku, to szybko zajrzyjcie do sieci, aby dowiedzieć się, skąd są i dokąd zmierzają ludzie kilka kilometrów nad Waszymi głowami.

Znacie inne strony tego typu? Może gdzieś można monitorować ruch w innych zakątkach naszej planety? Jest strona, na której prezentowane są aktualne pozycje statków na świecie. Ale czym są statki w porównaniu z samolotami…?

A może po prostu znacie inną stronę wartą polecenia? W takim wypadku zapraszam do komentowania. Oczywiście można też skorzystać z Blipa, Facebooka czy maila.

PS: jeszcze pytanie do osób znających Warszawę – czy ktoś może mi wyjaśnić: co to jest i co to robi w środku miasta?


Wyświetl większą mapę

11 komentarzy:

  1. OK, moje ostatnie pytanie nie jest aktualne - jak zwykle pomogła Wikimapia:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, to prawda. Pomyślałem, że co jakiś czas mogę podrzucić linka do jakiejś fajnej stronki. No a ta musiała pójść na pierwszy ogień;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dołożę od siebie (nad Zurychem i nad Holandią):
    http://radar.zhaw.ch/radar.html
    http://casper.frontier.nl/

    Trafiłeś może na tego typu radary nad UK?

    Pozdrawiam radośnie,
    Orest

    OdpowiedzUsuń
  4. @Orest: niestety, stronka skandynawska to jedyna mi znana. Ale te dwie, co podesłałeś - są rewelacyjne! Dzięki wielkie!

    PS: szkoda, że odchodzisz od blogowania...

    OdpowiedzUsuń
  5. Rewelacyjne to jest to co te chłopaki robią - amatorzy, którzy sami budują przydomowe radary! :D

    Co do blogowania to dłuższa przerwa... mam wpierw pewne sprawy do uporządkowania abym mógł spokojnie pisać.

    Pozdrawiam radośnie,
    Orest

    OdpowiedzUsuń
  6. OK, czyli jest nadzieja, że powrócisz;)

    Przydomowy radar...a to legalne jest? Ale w temacie radarów - mam na oku jeszcze jedną stronkę, którą opiszę przy okazji. Muszę się jej wpierw poprzyglądać;)

    OdpowiedzUsuń
  7. @Orest: rzuć okiem na ten artykuł na lifehacker.com - opis jakiejś nakładki na Google Earth. Może być ciekawe...

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mam pojęcia jak to jest z legalnością.

    Sprytna nakładka. Jak będzie w wersji webowej to chętnie będę tam zaglądał :)

    Pozdrawiam radośnie,
    Orest

    OdpowiedzUsuń
  9. @Orest: no własnie, tez mnie to martwi, ze to tylko do Google Earth...ale fajna sprawa, bez dwóch zdań.

    Wiesz co? Pozwolę sobie na nieco osobiste spostrzeżenie. Każdy swój komentarz kończysz słowami "Pozdrawiam radośnie". Nie wiem, jak to robisz, ale faktycznie wyczuwa się w tym jakąś radość;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wmontowałem to sobie na początku tego roku... i bardzo mi to odpowiada :) Co prawda spotkałem się z takimi, co ich to irytuje, lecz smutasem nie mam zamiaru być. Choć zima będzie trudna... ale dam radę :)

    Pozdrawiam radośnie (jak mogłoby być inaczej),
    Orest

    OdpowiedzUsuń